"NA FALI" ("Point Break") - amerykański film sensacyjny z 1991 roku w reżyserii Kathryn Bigelow
(Podtytuł notki: ,,Mierna Średniość'') Film ,,Na Fali'' to niezła sensacja... pozostająca sensacją... - pozwolę sobie tak się wyrazić. :) Podchodząc do każdego filmu poza wielością i złożonością ocen tegoż filmu jest dla mnie ważne moje osobiste ,,podejście wyjściowe'' - - to coś, co określę jako połączenie oczekiwań, spodziewania się i prób przewidzenia części akcji. Film ,,Na Fali'' wyrysował niezłą zgodność obejrzanej treści z moim 'podejściem wyjściowym'. Miał mi zapewnić dość nieskomplikowaną rozrywkę wizualną i... ... ... zapewnił. :) Miał dostarczyć minimum emocji, których się wyjściowo spodziewałem - i dostarczył. Za to spełnienie zgodności oczekiwań z poznanym obrazem - mogę pochwalić, ponieważ zgodność ta jest jednym z ważnym elementów/kryteriów, które przynoszą mi satysfakcję w przygodzie zwanej: poznawanie kina. Każdy średnio rozgarnięty i inteligentny człowiek znający nieco kino wie to, że czym...


Obejrzałam jak tylko wszedł do kin. Dobry, aczkolwiek jak dla mnie trochę za bardzo przerysowany.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Nu, fakt, przerysowany. :)
OdpowiedzUsuńChoć w tej konwencji akurat i tej historii mi to jakoś totalnie pasowało. Czaderski film. :)
Ten film był chyba oparty na komiksie, jeśli się nie mylę i stąd to przerysowanie.
OdpowiedzUsuńJa miałam, trochę żalu do twórców, że wybili takich przystojniaków ;)
Swoją drogą oglądałeś zeszłoroczną "Legendę Herkulesa"?
U mnie też w kolejce do obejrzenia czeka ostatnie F&F.
Tak, tak, na całkiem znanym komiksie. Stąd zapewne to przerysowanie podtrzymane.
Usuń,,Swoją drogą oglądałeś zeszłoroczną "Legendę Herkulesa"?'' - Nie, niestety nie. To wpada z kolei na moją listę! :)